PoranekDzień zaczyna się wcześnie, bo tak chcą konie
Nikt nie musi budzić dzieci dwa razy. Jest rozgrzewka na mokrej jeszcze trawie, praca w stajni i śniadanie zjedzone z apetytem, jakiego w domu nikt nie widuje. Potem wszyscy siadają w kręgu i ustalamy, co się dziś dzieje. Dzieci, które w szkole nie zgłaszają się do niczego, po dwóch dniach zaczynają się tu zgłaszać.
DzieńCały dzień na dworze, z zajętymi rękami
Przy koniach, w lesie za płotem, przy długim drewnianym stole na podwórzu. Dzieci pracują w małych grupach, próbują rzeczy, których nigdy nie robiły, i wracają na obiad brudne. Nie ma jednej głównej atrakcji, do której wszystko zmierza — i to jest tu najlepsze, bo każdy znajduje coś swojego.